Dla przyjacióÅ? LUNA

Miesięczne archiwum: Maj 2014

Burza – sprawdzian poziomu strachu

Jak co roku wiosna przynosi ze sobą burze. W ubiegłym roku Luna nie miała okazji przekonać się o sile huku jaką niesie rozszalała burza. W tym roku Luna zaliczyła już kilka burz. O dziwo nie stanowią dla niej wielkiego przerażenia. Może małą dezorientację. Coś czego nie widać a robi dużo huku. Tak było na początku, ale  kiedy zauważyła że rodzina przebywa na podwórku i zbytnio nie przejmuje się takim hałasem ona też uznała że ją to nie dotyczy. Nie jestem pewna tak do końca, czy pewnego dnia burza zbliży się na tyle blisko aby uderzenia były odczuwalne tuż koło naszego domu tak jak to było w ubiegłe lata. Tak jak stało się dwa lata temu, kiedy w wyniku wyładowania atmosferycznego spaliło nam gniazdo telefoniczne a jego resztki walały się po przedpokoju. Czytaj dalej

A miało być tak pięknie

Kiedy słyszałam/czytałam opowieści o pinczerach złodziejach z dumą twierdziłam „O nie! Moja Luna taka nie jest, ją nie interesuje co znajduje się na stole czy blacie kuchennym”. Tak było do niedawna. Kiedy pewnego dnia Luna skradła kawałek kiełbasy z blatu zaczęło się. Wystarczy zostawić coś do jedzenia na blacie czy stole i wyjść z kuchni. Ona już potrafi się tym odpowiednio zaopiekować. Ostatnio przygotowywałam kanapki do pracy mężowi na nocną zmianę. Przygotowałam już do zapakowania i na chwilkę wyszłam z kuchni. Luna w tym czasie „rozpakowała” kanapki analizując co jest godne uwagi a co zostawić. Zjadła więc wędlinę i te kanapki które były posmarowane masłem. Wierzchów nie  zjadła bo po co się opychać suchym chlebem. Teraz kiedy siedzimy w pokoju a ona przebywa w kuchni , bo tam jest jej legowisko i słyszymy mlaskanie to od razu biegniemy do kuchni czy znów czegoś sobie nie przywłaszczyła, choć teraz staramy się aby nic nie znajdywało się w zasięgu jej mordki. Czytaj dalej